wtorek, 17 marca 2009
Partielle
Nie dość, że robię tu w ogóle inne studia niż w Polsce, na dodatek w dwóch obcych językach i na egzaminie wobec tego pozwalają mi mieć słownik francusko-polski to zapominam go zabrać ze sobą... Robie tłumaczenie jakiegoś europejskiego dekretu z angielskiego na żywca. Ale zdaje. Zdaje z tego samego powodu, z którego nie zabrałam słownika na egzamin - bo głowa w chmurach.... :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz